Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 22 2017

athousandthoughts
"Tak naprawdę chodzi o codzienność. O herbatę wypitą w spokoju rano. O wspólnie zjedzoną kolację. O to, kto wstawi pranie. O kupno soczystych, słodkich pomarańczy. O makaron z serem i brokułami. O własną hodowlę ziół na balkonie. Poranne przytulenie. Trzymanie się za dłonie. Nową, różową szminkę. Delikatne promienie słońca na skórze. Planowanie wakacyjnych podróży. Każdy z nas chce być wielki, wiele osiągnąć, przeżyć jak najwięcej. Czujemy niedosyt, lecz to nie o to chodzi. Nie chodzi o to, by być w życiu najlepszym. Chodzi o to, by jak najlepiej przeżywać dni, które jeszcze są przed nami."
— Internetowe. Intymność

July 05 2015

athousandthoughts
Ale ostatniego pocałunku nie pamiętam. Nie sądziłam, że więcej już nie będzie. Że należy zatracić się w nim bez reszty.
— chciałabym pamiętać
Reposted fromgerundium gerundium viaDaisy88 Daisy88
athousandthoughts
athousandthoughts
Chciałabym dla niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę, kompoty, konfitury, marynować grzyby, kwasić ogórki, butelkować szczaw, pomidory, kisić kapustę i inne wspaniałości. Chciałabym mu zrobić na drutach albo na szydełku długi długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle. Bo to tak jest, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale dla drugiego człowieka to już można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko.
— bezbłędny Stachura
Reposted frommartinif16 martinif16 viawstydem wstydem

July 04 2015

athousandthoughts
Drozd w sercu zmiażdżył co chciał
Tylko czasem
W dłoniach chowam twarz
Tak właśnie mam


— Rojek "Lekkość"
athousandthoughts
Kobiety lubią jasne sytuacje.
Jeżeli nie powiesz jej, że ją kochasz , zrobi to ktoś inny.
— Johnny Depp
Reposted frompieprzycto pieprzycto viawhoisthere whoisthere
athousandthoughts
Każdy ma w życiu taką osobę, której wybacza wszystko.
— Dokładnie tak.
Reposted frominconsistency inconsistency viawhoisthere whoisthere
athousandthoughts
Wyjazd jest lekarstwem. A jeśli nawet to tylko placebo, to czy placebo musi być czymś gorszym niż lekarstwo prawdziwe, skoro działa tak samo? Wyjazd jest sposobem na odmianę. A odmiana to świeże powietrze, które chce się wciągać w płuca bez opamiętania. Albo narkotyk, po którym świat nabiera nowego, lepszego kształtu. I czy to ważne, że ten kształt jest urojony?
— Mirosław Gabryś: Islandzkie zabawy
athousandthoughts
2679 b040
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey
athousandthoughts
2687 6ac6
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey
athousandthoughts
7399 a197 500
Reposted fromkropq kropq viapersona-non-grata persona-non-grata
athousandthoughts
Zbiegi okoliczności nie istnieją. Na świecie są miliony ludzi i duchy dopilnują, żebyś większości z nich nigdy nie musiał spotykać. Ale z kilkoma osobami jesteś związany i duchy będą krzyżować wasze drogi, tak je plącząc, aż wreszcie się połączą.
— Jodi Picoult – "Jak z obrazka"
athousandthoughts
Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę
— Taco Hemingway/6 zer
athousandthoughts

Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
to wystarczy mnie wyprosić,
raz pokazać drzwi.

Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy,
zrób to raz, dwa, trzy.

— Agnieszka Osiecka
Reposted fromnilnovisubsole nilnovisubsole viaDaisy88 Daisy88
athousandthoughts
1280 4d99
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey
athousandthoughts
I przychodzi taki dzień, że przestaje Ci zależeć. Nie tylko na nim, ale na wszystkim. Wszystko przestaje być ważne i traci sens.Nie rozumiesz po co się budzisz, po co zasypiasz. Przecież i tak nie masz dla kogo.
athousandthoughts
1442 3cd8 500
Reposted fromhormeza hormeza viawhoisthere whoisthere

July 03 2015

athousandthoughts
bolisz mnie
stale
niezmiennie
na okrągło
bolisz mnie kochanie
każda rana na sercu
każdy strup który się pojawia
pod plastrem  z nadziei moich
utkanych Twoim kolejnym z kłamstw
zostaje zerwany
bo przychodzisz znów do mnie
jest czwarta rano
za oknami szarość
nieciekawość
a Ty pukasz
i wchodzisz
nie czekasz na zaproszenie
nie zdejmiesz butów
błocisz mi serce
i zanim coś powiem
choćby jedno słowo protestu
siedzisz już
pośrodku tego okropnego mięśnia
co przysparza bólu więcej niż uciech
na słomianym krześle z moich marzeń
wyciągasz z niego po jednej słomce
a ona?
ona nic takiego
marzenie moje
nietrwałe jak Twoja miłość
i niszczysz to wszystko
szydzisz znów ze mnie
a senne źrenice spoglądają za okna tęsknie
bo chcę już zasnąć
wypłoszyć cię trochę
pokazać stanowczo
że czwarta trzydzieści już nastała
że szkoła że dom że praca
 i że miejsca dla Ciebie już nie ma
już wynoś się brutusie
uciekaj chlejusie
bo ja Cię nie kocham
już dawno tego nie robię
bo głupie to przecież by było
skoro dokładnie dwa lata temu
miesiecy trzy
i dni dosłownie piętnaście
zostawiłeś mnie samą
podeptaną na środku deptaka

serce moje
to wtedy była taka szmata
wycierałeś nim swoje łzy
rozlaną zupę
wylaną kawę

Twoja własna prywatna szmata

A ja się postawiłam
pewnego dnia
w poniedziałek chyba
wyrzuciłam Cię już na stałe
powiedziałam że uciekaj i koniec
że ja Cię nie chcę widywać w moim pokoju

serce co prawda jak zawsze protestowało
jednak...
kiedy dzisiaj Cię witam
zaszklonym chłodem mego spojrzenia
kiedy znów wchodzisz na moje słoamine krzesła
ja rozumiem kochanie
że nie miejsce
nie czas
niemiłość
dla nas nastała
więc ściagnij swe buty
i wypierdalaj
Reposted frompoezja poezja
athousandthoughts
Spraw bym na nowo czuła po raz pierwszy.
— Katarzyna Wołyniec "Coś dłuższego"
athousandthoughts
8815 ae40
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl